Uczysz języka obcego dzieci? Kilka przemyśleń na drugie półrocze.

Jesteś nauczycielem języka obcego i uczysz dzieci? Kiedy ostatni raz robiłeś sobie rachunek sumienia jak Ci te lekcje wychodzą? Jak często zastanawiasz się nad lekcjami z Twoimi małymi uczniami? Przyznajesz się do popełnionych błędów? Próbujesz je poprawiać? Wdrażasz nowe rozwiązania, aby sprawdzić czy dany pomysł sprawdzi się w danej grupie?

 

Jeśli nie, to zachęcam Cię do cotygodniowego rachunku sumienia. To tylko tak groźnie brzmi 😊 a tak naprawdę genialnie poprawia nasze wyniki w pracy lektorskiej, no i oczywiście samopoczucie. Spróbuj ten rachunek sumienia zmienić w nawyk. Co to znaczy:

  1. Wybierz jeden konkretny dzień, a nawet więcej, porę dnia piątek o godz. 15:00 – kiedy będziesz dumać nad swoimi lekcjami.
  2. Wybierz jedno konkretne miejsce, w którym Twoje dumanie będzie się odbywało.
  3. Pomyśl o emocjach jakie będą Ci towarzyszyły aby taką pracę wykonać.
  4. Oczywiście pomyśl o swojej nagrodzie. W przypadku lekcji z dziećmi to może być uczucie zadowolenia, że lekcje mi wychodzą lub uczucie komfortu, że mam zaplanowany najbliższy miesiąc i wiem co robić z moimi uczniami. A może w Twoim przypadku to będzie fakt, że nie będziesz się stresował i nie będziesz musiał tak często rozmawiać z rodzicami dzieci. Nagród jest całe mnóstwo, ale najważniejsze jest to, abyś miał pełną świadomości, co dla Ciebie będzie największą nagrodą jeśli cotygodniowy rachunek sumienia nad lekcjami z dziećmi zmieni się w nawyk. Wtedy łatwiej będzie Ci się do niego przybliżać.

Po co wyrabiać w sobie ten nawyk? Po to aby co tydzień zadać sobie pytanie DLACZEGO? Zadaj sobie pytanie DLACZEGO

5 razy.

Dlaczego na lekcji z klasą 3a chłopcy (wymień konkretnie którzy) nie zwracają na mnie uwagi i hałasują?

Biegają i hałasują bo chyba nie są zainteresowani.

Dlaczego nie są zainteresowani?

Może lekcje, które przygotowuję są mało ciekawe?

Dlaczego moje lekcje są dla nich mało ciekawe?

Bo od 2 miesięcy w sumie robię cały czas powtórkę , bo cały czas mam wrażenie, że oni mało potrafią. Itd., itd.

Dlaczego nie zmieniam formuły mimo że widzę, że się nudzą.

Bo się boję, że inne niesprawdzone zabawy, ćwiczenia mi nie wyjdą. Albo bo nie mam pomysłu na nowe zabawy.

Zadając sobie takie pytania możemy dojść do zaskakujących wniosków i nagle wpaść na nowy, zupełnie genialny pomysł, który wykorzystamy na lekcji z tymi właśnie dziećmi. I może się okazać, że będzie to trafiony pomysł, spodoba się dzieciom i wreszcie poczuje wymarzone flow na lekcji.

 

Pamiętaj drogi nauczycielu: ULEPSZANIE naszych lekcji nie ma końca. Zawsze możesz coś zmienić, wprowadzić jakiś element zaskoczenia, inaczej lekcję zacząć albo inaczej ją skończyć. W ten sposób pokażesz Twoim uczniom, że są dla Ciebie ważni, że o nich myślisz, że się wysilasz, aby oni fajnie i twórczo spędzili z Tobą czas.

I pamiętaj o najważniejszej zasadzie. Afirmuj się pozytywnie. Bądź wdzięczny. Podziękuj sobie codziennie przed snem za to, że coś nowego udało Ci się wprowadzić na lekcjach. Podziękuj sobie, że wreszcie w oczach Franka, Józka, Kasi zobaczyłeś zainteresowanie. Bądź wdzięczny za dobrą lekcję, za uśmiech dzieci, za to, że na początku przybiegają do Ciebie i się do Ciebie przytulają. Dziękuj sobie za Twój wysiłek i Twoje nawet najmniejsze osiągnięcia. To bardzo ci pomoże w pracy nauczyciela.

I jeszcze jedno. Teraz jest półmetek roku szkolnego. Warto pozwolić sobie na taką autorefleksję jak te moje nauczanie mi idzie. Czy mogę coś zrobić aby ulepszyć kursy, które prowadzę?

Jeśli na początku roku szkolnego podpisałeś kontrakt z Twoimi uczniami teraz jest najlepszy moment, aby się zastanowić czy wszystkie zasady działają, czy czegoś nie warto w nim zmienić. Kontrakt daje ramy na lekcji a dzieci zawsze w lepiej funkcjonują gdy mają wyznaczone jakieś jasno określone ramy. Czują się bezpieczniej i widzą, że mają przewodnika, który ich bezpiecznie prowadzi drogą do wiedzy.

A to co jest najbardziej pocieszające, to fakt, że jest nas wielu, nauczycieli, którzy prowadzą lekcje języka z dziećmi. Co za tym idzie wspieramy się, radzimy sobie, podpowiadamy rozwiązania, bo jesteśmy praktykami, bo każdy z nas miał momenty frustracji i chęci „rzucenia ręcznika”.

Znajdź miejsce gdzie możesz z innymi nauczycielami udoskonalać Twój warsztat lektorski i cieszyć się pracą, jedną z najmilszych i najbardziej wdzięcznych prac, jakie można wykonywać.

 

Życzę Ci powodzenia w drugim semestrze:-)

Dorota Nieto-Kuczyńska